Skip to content

Serdeczna Matko, p/e


T: XVIII w.

Serdeczna Matko, opiekunko ludzi,
Niech Cię płacz sierot do litości wzbudzi,
Wygnańcy Ewy, do Ciebie wołamy,
Zlituj się, zlituj, niech się nie tułamy.

Do kogóż mamy wzdychać nędzne dziatki?
Tylko do Ciebie, ukochanej Matki,
U której Serce otwarte każdemu,
A osobliwie nędzą strapionemu.

Zasłużyliśmy, to prawda, przez złości,
By nas Bóg karał rózgą surowości;
Lecz kiedy Ojciec rozgniewany siecze,
Szczęśliwy, kto się do Matki uciecze.

Ty masz za sobą najmilszego Syna,
Snadnie Go Twoja przejedna przyczyna;
Gdy Mu przypomnisz, jakoś Go karmiła,
Łatwo Go skłonisz, o Matko przemiła.

Dla Twego Serca wszystko Bóg uczyni,
Daruje plagi, choć człowiek zawini;
Jak Cię, cna Matko, nie kochać serdecznie,
Gdy się skryć możem pod Twój płaszcz bezpiecznie?

Ratuj nas, ratuj, Matko ukochana,
Zagniewanego gdy zobaczysz Pana:
Mieczem przebite pokazuj Mu Serce,
Gdy Syna na krzyż wbijali morderce.

Dla tych boleści, któreś wycierpiała,
Kiedyś pod krzyżem Syna swego stała,
Bóg nam daruje, byśmy nie cierpieli,
Cośmy wytrzymać za złość naszą mieli.

A gdy ujdziemy gniewu jak i chłosty,
Pokaż nam, Matko, tor do nieba prosty;
Niechaj to Serce kochamy na wieki,
Z którego dotąd żyjemy opieki!

Matko Kościoła, wiarę daj nam żywą
Zachowaj wolność i jedność prawdziwą.
Spraw niech Ojczyzna stanie się nam niebem
Potężna Bogiem i bogata chlebem.


Źródło: ks. Jan Siedlecki, Śpiewnik kościelny