Skip to content

Baranek Boży

Baranek Boży między bydlętami,
Król chwały wiecznej między pastuszkami

Leży we żłobie, zważaj co się dzieje,
Świecie niewdzięczny, serce we mnie mdleje,
Od żalu, od żalu, od żalu.

Ten, co przed nim drżą nawet Aniołowie,
Którego słudzy są Cherubinowie.

W takie u świata poszedł pogardzenia,
Że nie mógł nigdzie znaleźć przytulenia,
U ludzi, u ludzi, u ludzi.

Dlaczego w polu musiał mieć gospodę
W tak nieprzyjazną dla siebie przygodę?

W jamie skalistej, jakoby robaczek,
Wdzięczny Maryi schował się Synaczek,
Synaczek, synaczek, synaczek.

O Boże! Boże! dziw to nad dziwami,
Którego trudno pojąć umysłami:

Patrzcie, jak płacze Bóg w ludzkim ciałeczku,
Jak drży od zimna w żłobie na sianeczku
Leżący, leżący, leżący.

Nie dawno przedtem pioruny i grzmoty,
Ziemi trzęsienia i różne kłopoty,

Na ludzi zsyłał dla ich ukarania,
A teraz więcej na sobie z kochania
Ponosi, ponosi, ponosi.

Uważ więc teraz duszo miłość Boga,
A pomyśl, jaka zły świat czeka trwoga,

Gdy wtórą Trójcy Najświętszą osobą,
Nieba całego i świętych ozdobą
Wzgardzono, wzgardzono, wzgardzono.

Jan Kaszycki, Kantyczki z nutami, Kraków 1911