Skip to content

Ogrodzie Oliwny

T: XVII w. (Miod.)

Ogrodzie Oliwny, widok w tobie dziwny!
Widzę Pana mego na twarz upadłego.
Tęskność, smutek, strach Go ściska,
Krwawy pot z Niego wyciska.
Ach Jezu mdlejący, prawieś konający.

Kielich gorzkiej męki z Ojca Twego ręki
Ochotnie przyjmujesz, za nas ofiarujesz,
Anioł Ci się z nieba zjawia, o męce z Tobą rozmawia.
Ach Jezu strwożony, przed męką zmęczony!

Uczniowie posnęli, Ciebie zapomnieli.
Judasz zbrojne roty stawia przede wroty,
I wnet do Ogrójca wpada z wodzem swym zbirów gromada.
Ach Jezu kochany, przez ucznia sprzedany!

Chociaż ze swym ludem obalony cudem,
Judasz z ziemi wstaje: Jezusa wydaje.
Dopiero się Nań rzucają, więzy, łańcuchy wkładają.
Ach Jezu pojmany, za złoczyńce miany!

W domu Annaszowym, arcykapłanowym
W twarz pięścią trącony, upada zemdlony!
Kaifasz Go w zdradzie pyta, a za bluźniercę poczyta.
Ach Jezu zelżony, od czci odsądzony!

Wnet, jak niegodnego prawa ojczystego
Wiodą Marii Syna przed sąd poganina;
Tam Nań potwarze rzucają, o stracenie nalegają.
Ach Jezu shańbiony, jak łotr obwiniony!

Piłat bojaźliwy i niesprawiedliwy
Żydom ustępuje, Jezusa skazuje
Najpierw na ubiczowanie, potem na ukrzyżowanie.
Ach Jezu wzgardzony, na śmierć zasądzony!

Nie wyrok Piłata skazał Zbawcę świata
Na śmierć tak hańbiącą, upokarzającą.
Grzechy moje to sprawiły, że do krzyża Go przybiły.
Ach Jezu, ma wina Męki Twej przyczyna!


Źródło: ks. J. Siedlecki, Śpiewnik Kościelny