Skip to content

U drzwi Twoich

XVIII w., Miod.

U drzwi Twoich stoję, Panie,
Czekam na Twe zmiłowanie.

Który pod osłoną chleba,
Prawdziwy Bóg jesteś z nieba.

W tej Hostyi jest Bóg żywy,
Choć zakryty, lecz prawdziwy.

W tym Najświętszym Sakramencie
Z nieba stawa w tym momencie.

Jak wielki cud Bóg uczynił,
Gdy chleb w Ciało Swe przemienił.

A nam pożywać zostawił,
Ażeby nas przez to zbawił.

Święty, Mocny, Nieśmiertelny,
W majestacie swym niezmierny!

Aniołowie się lękają,
Gdy na Jego twarz patrzają.

Wszyscy niebiescy Duchowie
Lękają się i królowie.

Niebo, ziemia ani morze
Pojąć, co jest Bóg, nie może.

Żaden z wojska anielskiego
Nie dostąpi nigdy tego,

Czego człowiek dostępuje,
Ciało i Krew gdy przyjmuje.

Jam nie godzien, Panie, tego
Abyś wszedł do serca mego;

Rzeknij tylko słowo swoje,
A tym zbawisz duszę moją.

Kłaniam się Tobie samemu,
Bądź miłościw mnie grzesznemu.

Niechaj żyję z Tobą, Panem,
Aż na wieki wieków. Amen.

Źródło: Śpiewnik Stulecia Orchard Lake